Ratunku mam od 6 mies kocurka, a od dziś 2 kota 16 letniego kastrata! mama musiala mi go oddac bo brat ma alergie :/
kocurek troche sie boi ale ciekawski podchodzi zaś stary nie je, syczy i syczy nerwowo! nie wiem co robic to 1 dzien! czy im przejdzie?! boje sie je zostawic same! sama panikuje! prosze o rady! czy one sie pogodza i pokochaja?!
może kilka dni obserwować ich zachowania, nie zmieniać nic w nawykach kota który mieszkał z Tobą, na czas twej nieobecności nowego domownika zamykać w innym pomieszczeniu. Może same dojdą do porozumienia, stary jak się oswoi z nowym miejscem pewnie przejmie dominację nad młodszym, jest to stresująca sytuacja dla całej waszej trójki, proszę dać trochę czasu i sobie i kocurkom
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 2:39 pm
amsta
Dołączył: Dec 10, 2006
Posty: 5
oby sie udalo! serio jestem zalamana! juz je rozdzielilam, ale co sie widza jest syczenie tego starszego i nowego w domu, mlody jest ciekawski, podchodzi ale sie boi dla mnie to obled noc nieprzespana, bo stary wyszedl ukradkiem i byla wojna na przedpokoju - jeden syczal drugi miauczał - czyli jest 100% nadzieja ze sie zaakceptuja? kojarze znajomych ktorzy maja po 2 - 3 koty i u nich jakos ok - czy to znaczy ze moje kocurki sie zaprzyjaznia? przeciez nie pozbede sie ani 1 ani 2 a przykro mi gdy widze co sie dzieje
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:40 pm ]
aaa ona sa rozdzielone na razie - widza sie krótko i pod moja obecnoscią -kiedy moge przestać je izolowac?
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 10:51 pm
lisek
Dołączył: Sep 28, 2006
Posty: 121
może właśnie taki kontakt jest potrzebny, ja musiałam godzić psy i tyle wiem, że zwierzaki muszą to załatwić między sobą
Jeśli krew się nie leje i futro nie fruwa, to nie jest najgorzej
Wiem co czujesz ,ale musisz im pozwolić na więcej, spróbuj bez potrzeby nie interweniować, myślę że Twoi znajomi mówią podobnie, będzie dobrze, zobaczysz
Lisek
:)
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 11:20 am
amsta
Dołączył: Dec 10, 2006
Posty: 5
dziekuje za dobre slowa:)))
juz dzis jakos lepiej na 15 min spotkaly sie stary pozwolil sie mu zbilizyc na odleglosc 10 cm:) sukces- ale po chwili mojej nieuwagi doszlo do boxu i to o dziwo mlody zaczal! stary biedny sie bronil:[ z tym ze mlody to raczej w formie zabawy zrobil/// ech kto je zrozumie :]
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:21 am ]
lisek a Ty masz koty?:] jestes z Gdanska?:]
dzieki za mile slowa wsparcia
Wysłany: Wto Gru 12, 2006 2:52 am
lisek
Dołączył: Sep 28, 2006
Posty: 121
jestem z Kalisza ale kocham wszelkie stworki a obecnie mam psy i papugi, ale wiem ,że natura rządzi się swoimi prawami
czas pamiętaj, jeśli futro się nie sypie to nie ingeruj
Wysłany: Pon Sty 01, 2007 5:02 pm
nati
Dołączył: Dec 27, 2006
Posty: 43
Skąd: Wołomin
kiedyś, jak moje psiaki ustalały sobie hierarchię, potrafiłam w środku nocy jak się gryzły wstawać i je rozdzielać ale doszłam do wniosku, że to nic nie zmieni. Mój kot czesto gryzł się z okolicznymi kociakami do czasu az nie ustaliły, że one sie tu nie pokazują przeciez nie bede biegała za kotem po polach bo sie gryzie. zgadzam sie z moimi poprzednikami, jeśli nie ma strumieni krwi, ran itp. daj im wolną "łapę" musza ustalic kto jest panem;)
powodzenia
_________________ "Dobry trener słyszy, gdy koń do niego mówi, wielki trener słyszy nawet jego szept" M.Roberts.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1