Witam Chciałam zadać pytanko o mojego psa.Martwi mnie to ,że im jest starszy tym staje sie coraz bardziej agresywny wobec ludzi przechodzacych na ulicy (jest caly czas na smyczy )jak i innych zwierzat toleruje tylko niektorych i to bardzo rzadko , pozatym niecierpi dzieci,kiedy jakies przejezdza rowerem nie da sie jej prawie na smyczy utrzymac .To jest strasznie uciazliwe nie moge jej nigdzie puscic a co gorsza wychodzic do ludzi .Suczka ma 4 lata ,to dalmatynczyk .Nigdy nie uczylismy jej agresji ,wychowuje sie w rodzinie.Pomozcie bo jest cooraz gorzej , idac na spacer reke mi prawie wyrywa warczac i chca sie rzucic na przechodnia ktory nic jej nie zrobil a ja nie wiem od czego to zalezy i co ja robie zle ze sie taki agresywny pies wychowuje .(mieszkam w bloku wszyscy sie jej boja :(nawet jak jest na smyczy na dodatek narzekaja a ja sie wcale nie dziwie)
z gory dziekuje za odpowiedz
wygląda na to że smycz jest powodem agresji u psa ponieważ pies na smyczy nie ma możliwości uniknięcia niechcianego kontaktu z konkurentem poprzez obejście go szerokim łukiem dobrze byłoby wyprowadzać psa na otwartą przestrzeń gdzie można go puścić wolno pies bez sznura zachowuje się lepiej i jest mniej agresywny. można zacząc na rozciąganej smyczy i zastosować kantarek czyli obejme na pysk do której przymocowana jest smycz.
_________________
Wysłany: Pią Lut 08, 2008 10:33 am
koci_maniak-TiguaN
Dołączył: Feb 07, 2008
Posty: 5
no chyba pan nie ma racji mam psa owzcrka podchalańskiego który tylko toleruje najbbliższą rodzinę- 4 osoby a inne mogłby zagryść to normalne niektóre psy są takie ale czy pani pies był wcześniej tez taki czy nie i jaka to rasa a jezeli nie był taki to musi cos byc tego przyczyna np ktos go udezrył mocno czy cso bo smycz to nie jest tego powodem an pewno psy na spacerze mysza byc nasmyszy i niekiedy w kagańcu
_________________ Tu ja koci_maniak, radzę kochajcie koty-tylko rude. Rude koty są OK!!!
Wysłany: Sob Lut 09, 2008 10:57 am
kinka
Dołączył: Aug 15, 2007
Posty: 273
Skąd: Gdansk
Dalmatynczyki to pieski z charakterkiem.W mojej rodzinie dalmatynczyk pogryzl dziecko,rzucal sie do wszystkich,az w koncu zostal uspiony.Kantarek jest bardzo pomocny do prowadzenia takich pieskow.Trzeba mu zapewnic duzo ruchu-powinien sie wybiegac.Jest to pies o niespozytej energii i czasami swoja "niewole" odreagowuje agresja albo ucieczkami.Pies czesto wyczuwa nastroje wlasciciela i kiedy sama nastawiasz sie psychicznie,ze sunia bedzie atakowac-to napewno to zrobi.http://www.amichien.pl/ tu mozna uzyskac rade dotyczaca niesfornych pieskow
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1