Mój kotek ma pół roku. Kiedy przez parę tygodni miał rozwolnienie i w kale zaczął pojawiać się śluz z krwią, a nawet załatwiał się samym śluzem poszłam z nim do weterynarza. Po wstępnym badaniu (osłuchanie i dotykanie brzucha) już na pierwszej wizycie podano mu trzy zastrzyki: synegal, tolfine i atropinum. Synegal dostawał najpierw 4 razy w zastrzyku później jeszcze 2 razy w postaci tabletek. Pozostałe dwa środki dostał tylko 2 razy. Po zakończeniu leczenia (tydzień temu) i już w trakcie kot stał się osowiały. Nie chce się bawić, boi się ludzi, a ostatnio zaczął się nawet załatwiać poza kuwetą. Nadal ma rozwolnienie i biegunkę.
Czy może to być wina źle dobranych leków i może kwestią czasu jest jego powrót do normalnego stanu?
Czy może dziać się z nim coś innego?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1