Moja 11- letnia suka choruje już dwa miesiące. Zaczęło się od żółtych wymiotów i bardzo powiększonego węzła łopatkowego. Wcześniej miała powiększony wezeł za uchem z tej samej strony. Dostała zastrzyk ze sterydu, po którym było jeszcze gorzej. Zaczęła wymiotowac z krwią, potem wymioty były obfite, geste i brunatne. Przestała jeśc, bardzo schudła. Dostawała kroplówki i antybiotyki w zastrzykach oraz helicid. Doszła do siebie, węzeł chłonny łopatkowy się zmniejszył, prawie znikł. Zaczęła jeśc. Po przerwaniu podawania helicidu znowu wszystko się poiwtórzyło. Wymioty ale bez krwi, znów przestała jeśc , bardzo schudła i całkiem osłabła. Tylko leżała. Tym razem powiększył się węzeł chłonny za uchem, do wielkości jajka. Miała gorączkę. Znowu kroplówki antybiotyki i helicid. Po trzech tygodniach wreszcie doszła do siebie, choc jeszcze jest trochę słaba ale wesoła, chce się bawic. Zaczęła jesc. Antybiotyków już nie dostaje., tylko helicid. Widzę, że zaczyna powiększac sie jej znów węzeł łopatkowy.
Nie wiem , co robic, lekarz mówi, że to może byc chłonniak i że nie ma ratunku. Nie wiem, czy mogę ten helicid podawac jej cały czas ? ...
Byłam u dwóch lekarzy. Gdy pierwszy zobaczył ten olbrzymi wezeł łopadkowy powiedział,że to guz, któty trzeba wyciąc. I dał jej zastrzyk sterydowy, po którym zaczęł a wymiotowac krwią. Drugi raz byłam u innego weterynarza, który powiedział, że to nie guz, tylko powiekszony wezeł i tego sie nie wycina i że to może byc chłonniak.
już sama nie wiem co myślec i co robic, by stan mojej suczki znów się nie pogorszył. Teraz jest dobrze, podaję jej ciągle helicid ale miała dziś smoliste stolce. Przez ostatnie dwa dni by one brązowe, chc trochę rzadkie.
Proszę bardzo o poradę co robic.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1