Witam! Już od blisko 2 lat posiadam szynszyla a od 8 lat psa, z szynszyla totalny łobuz ale całkowicie oswojony - przynajmniej tak sytuacja przedstawiała się zanim nie kupiłem królika. Szynszyla w spokoju żył sobie z psem, lubili się i rozumieli, więc byłem pewny, iż podobna sytuacja zajdzie z królikiem. Liczyłem, iż uda się mu dojść do "stada", ale trochę się sytuacja skomplikowała.
Otóż:
-w pierwszym dniu szynszyla (dodam, iż wszystkie zwierzęta od zawsze u mnie w domu latają wolne a zamykane w klatce są tylko na noc, nie dotyczy to psa oczywiście bo on rzecz jasna lata cały czas ) goniła królika i była w stosunku do niego bardzo agresywna, gryzła go i drapała mimo tego, iż jest od niego 4 razy mniejsza. Ale to było do przewidzenia, nowy osobnik w "stadzie" i trzeba go zdominować. Więc postanowiłem czekać i obserwować. W tym samym dniu już pod wieczór, królik przestał uciekać i pokazał szynszyli na co go stać, więc teraz szynszyla zaczęła uciekać, choć królik nie był agresywny, chciał się bawić, a atakował tylko wtedy, gdy atakowała go szynszyla (bo czasem jeszcze była zadziorna). Postanowiłem to zakończyć i do klatki schowałem szynszyle, niechcąc zamykać królika w innej klatce ze względu na to, że to jego pierwszy dzień.
- w dniu drugim, królik podchodził do klatki z szynszylą i wąchał ją. Ta chciała go gryźć przez pręty. Potem jednak również go wąchała. Ucieszyłem się i wypuściłem ją. Ucieszyłem się tym bardziej, widząc iż obydwa zaczęły się ze sobą bawić. Ganiały za sobą (głównie królik za szynszylą), właziły na siebie itd. - szynszyla sprytniejsza i zawsze to ona właziła królikowi na grzbiet. Wyglądało to łagodnie i bezpiecznie. Ale królik robił się zbyt natrętny, cały czas biegał za szynszylą i chciał jej wleźć na grzbiet, szynszyla nie wytrzymała i zaczęło się na nowo.Skotłowały się w walce i uciekły w dwa przeciwległe kąty. Zamknąłem obydwu delikwentów w klatkach i postanowiłem puszczać ich na zmianę, myśląc że z czasem się do siebie przyzwyczają.
- Było wszystko dobrze, przez klatkę wydają się być do siebie pokojowo nastawione, bez względu na to, który akurat jest zamknięty. Szynszyla nawet czasem machała ogonem w lewo i w prawo. (i tu mam pytanie, to dobry czy zły znak ?) Już myślałem, że będzie wszystko elegancko i z czasem będą mogli latać obydwa naraz, ale...
-szynszyla zrobiła się jakoś dziwnie osowiała, po prostu nie pasowało mi jej zachowanie (wiecie na pewno o co chodzi, mając zwierze i kochając je, od razu zauważa się, że coś jest z nim nie tak). Złapałem ją i obejrzałem, miała pokaleczone ucho (małżowinę), pewnie po jednym ze spięć z królikiem, ale widać było iż to już się goi i wszystko jest ok z ranką. Pomyślałem, iż ta osowiałość związana jest z tą nową sytuacją i to jej przejdzie. Ale znowu coś nie tak...
-szynszyla zaczęła atakować psa... brzmi to co najmniej śmiesznie, ale tak bylo. Wbijała mu się mocno zębami w fafe, i wisiała, kiedy on się zrywał i piszczał - a pies jest masywny i wielki z podwyższonym progiem odporności na ból (buldog angielski), lecz z anielskim charakterem. Nic jej nie robił, ale ataki jej na niego były coraz częstsze... pies zaczął mieć się na baczności i zrywał się gdy ją gdzieś widział. Nie był agresywny tylko się pilnował. Ona mimo to atakowała go. Musiałem ją zamknąć w klatce.
(w między czasie królik łaził po domu kiedy szynszyla była w klatce, z psem bardzo się lubił i pies miał do niego pełne zaufanie mimo tego, iż w domu królik jest od paru dni a szynszyla od paru lat. ) Zawsze kiedy wypuszczam szynszylę, ta atakuje psa, a pies już ma dość i warczy na nią, nieraz nawet ostrzega zębami (bo ile można wytrzymać), ale nie chce jej zranić. Wtedy pilnuję ich i nie dopuszczam do kontaktu szynszyli z psem.
Przyznacie, że sytuacja skomplikowana... co robić ?? Tylko nie piszcie, oddać/sprzedać szynszylę itd. bo takie rozwiązania nie wchodzą w grę.
Dla tych, którym nie chce się dokładnie czytać tego długiego opisu sytuacji dzień po dniu, od razu opiszę obecną sytuację - czyli równo po tygodniu od kupna królika. Lecz opisana wyżej dzień po dniu dokładna sytuacja może pomóc wam w ocenie mojego problemu i jakieś pomocy. Z góry dzięki za poświęcony czas.
Synszyla - w domu od 2 lat
Pies - w domu od 8 lat
Królik - w domu od tygodnia
Szynszyla vs Pies - dawni kumple, zmienili stosunek do siebie. Szynszyla atakuje i gryzie psa do krwi, ten zaś cierpliwy, ostrzega ją i warczy na nią. Zrywa się od razu, gdy gdzieś ją zauważy i czuwa.
Szynszyla vs królik - na razie wpuszczani osobno. Gdy dochodzą do siebie przez kraty (bez względu kto jest w klatce) widać, że są pokojowo nastawieni, mimo wcześniejszych starć na wolnej przestrzeni. Szynszyla macha nawet ogonem w lewo i w prawo (dobry czy zły znak ?)
Królik vs Pies - pełne zaufanie obydwu do siebie. Leżą ze sobą i widać, że się lubią. Królik nawet wyjada niektóre smakołyki z miski psa w czasie kiedy je i pies
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:13 pm ]
Nikt nie pomoże ?
Witaj, przeczytałam wszystko i dokładnie co napisałeś. Niestety nie jestem weterynarzem i nie mogę udzielić ci profesjonalnej porady:( Moim zdaniem powinienes jednak pojsc z tym problemem do weterynarza. Co do zachowania szynszylki wydaje mi się, że poczuła się odrzucona i stąd jej to zachowanie. I wydaje mi się że wypuszczanie raz szynszylę raz królika nie zmieni problemu. Nie wiem jakiego ty masz króliczka, z opisu wygląda że spokojny, ja jednak mam niemile odczucia gdyż co trafiałam na królika, czy u rodziny czy znajomych każdy był dosyć dziwny i czasem agresywny :/ Naprawde radzę iśc do lekarza i to będzie najlepsze wyjście.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
Wysłany: Pią Kwi 25, 2008 4:11 pm
Szysz_Okruszek-sie-nazywa
Dołączył: Apr 25, 2008
Posty: 1
Ja mam szynszyle i jedna mi zmarła ze stresu.(niewiem czy napewno z tego, ale chyba tak, bo nie chorowała) Nazywał się Ziutek i cały czas wskakiwał na samiczki. Miały na imię Szyszka i Okruszek. No i kto to mówi, że szynszyle wolno się rozmnażają! Hę! Mam 4 pokolenie, a mój rekord to 10 szynszyli! A i przy okazji...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1